Usłyszałem wiersz, który natchnął mnie do napisania tego oto utworu.
Dwóch nieznajomych głosi
ewangelię na obcej ziemi.
Choć kraje te nie są obce dla Tego,
Który stworzył je według zamysłu Swego.
Niestrudzenie ewangelię głoszą
I po całym kraju ją niosą
Są zesłani przez samego Boga
do innych języków i narodów.
Cierpią dreszcze pól,
pustynnych wiatrów,
wędrówki po piachu w upale,
żeby inny mogli oprzeć się na skale
którą jest Zbawiciel wszystkich,
a szczególnie wierzących.
Jednym słowem, ci dwaj są bezinteresowni,
Oddali oni wszystko, by służyć swemu Królowi,
Przynoszą nadzieję innym ludziom,
Którym w niebie też przypadł udział.
Są oni dla nas przykładem
Więc pomóżmy im swym wkładem.
Powinniśmy również pragnąć tego,
by inni słyszeli Słowa życia wiecznego.
Możemy nie ujrzeć natychmiast
jak ziarno daje wzrost.
Ale możemy być pewni, że w końcu
Ziarno wyda mnóstwo owocu.
W niebie otrzymają nagrody,
Ci, którzy nie patrzą na wygody.
I chociaż nikt nie zna na ich czynów,
to niebo pełne jest za nie skarbów.